Wnuczka królowej Zara Tindall i jej mąż Mike spędzili wczoraj dzień na korcie tenisowym.
Para została zauważona podczas oglądania meczu na Wimbledonie pomiędzy Novakiem Djokoviciem i Davidem Goffinem – ale nie cieszyli się grą z prestiżowych miejsc w Royal Box.
el dorado 15 letni rum aldi
Chociaż prawdopodobnie mają bilet wstępu do najlepszego miejsca w domu, zdecydowali się nie siedzieć tam, zamiast tego zajmować swoje miejsce na normalnych trybunach na dziedzińcu centralnym. Ale dlaczego?
Według Cześć! czasopismo , Mike i Zara byli specjalnymi gośćmi Rolexa na tym wydarzeniu.
Zara w przeszłości wielokrotnie współpracowała z marką wysokiej klasy zegarków, więc jest bardzo prawdopodobne, że zdecydowała się usiąść razem z nimi i resztą ich gości na imprezie.
Ale w rzeczywistości, patrząc wstecz przez lata, wydaje się, że Mike i Zara nigdy – lub rzadko – faktycznie siedzieli w Royal Box na Wimbledonie. Wygląda więc na to, że może to być po prostu preferencja dla pary przyziemnej!
Ich miejsca oznaczały, że w ciągu dnia Zara i Mike Tindall byli oddzieleni od jej ciotek Camilli, księżnej Kornwalii i Sophie, hrabiny Wessex, które zgodnie z oczekiwaniami zajęły miejsca w loży królewskiej, aby obejrzeć mecz.
jak pozbyć się bólu głowy
Wejście do ekskluzywnego obszaru Wimbledonu jest bardzo ograniczone, a arystokraci z Wielkiej Brytanii i zagranicy zwykle są do niego zapraszani jako pierwsi.
Resztę Royal Box stanowią zwykle szefowie rządów, ludzie pracujący w świecie tenisa, prominentne organizacje medialne i partnerzy komercyjni Wimbledonu, a także goście rodziny królewskiej, np. rodzina Kate Middleton, w tym Pippa. i Carole Middleton.
jak upiec makaron z tuńczykiem
W 2003 roku zdecydowano, że gracze Wimbledonu nie będą już musieli kłaniać się ani kłaniać członkom rodziny królewskiej, gdy opuszczali lub wchodzili na Kort Centralny.
Istnieją jednak wyjątki dla królowej i księcia Karola, dla których praktyka ta powinna być nadal utrzymana. Jednak monarcha i książę Walii od wielu lat nie uczestniczyli w corocznym turnieju tenisowym, a Charles odwiedził go ostatnio w 2012 roku.